Wczoraj opisałam z jakich dodatków do Firefoxa korzystam. Dziś kolej na Chrome. Tak naprawdę nie mogę się zdecydować na wybór jednej z tych przeglądarek. Dopóki w Chrome nie można było używać rozszerzeń wybór był bardzo prosty, ale po ich wprowadzeniu już taki nie jest.
Przez jakiś czas Chrome był moją domyślną przeglądarką – za jego szybkość uruchamiania się i wczytywania stron, za minimalizm i dzięki temu duży obszar do oglądania stron na ekranie komputera, co staje się niezwykle ważne w przypadku laptopów… Podoba mi się w nim brak paska tytułu – zamiast którego są karty, menu rozwijane z dwóch ikon (w Firefoxie jak ukryjemy pasek narzędzi nawigacyjnych tracimy dostęp do niektórych ustawień, tak samo jest z ukryciem paska stanu – wiele rozszerzeń nie ma opcji, w której można by było przenieść ich ikonę skrótu w okolicę paska adresu).
Chciałabym podzielić się z Wami listą wtyczek dodatków/rozszerzeń (jak zwał, tak zwał, bo głos ludu w komentarzach się odezwał ^^) do Firefoxa z jakich korzystam (z jednych już od bardzo dawna, inne odkryłam dosłownie parę dni temu) i bez których można powiedzieć, że nie wyobrażam sobie poruszania się po internecie, korzystając z tej przeglądarki (dla Chrome mam ich znacznie mniej, ale o tym kiedy indziej)…
Wiele z tych wtyczek dodatków ma swoje inne odpowiedniki/zamienniki, ale ta lista przedstawia te, które mi najbardziej przypadły do gustu.
Wczoraj wieczorem byłam na Starówce. Miałam okazję trochę potestować swój aparat w trudnych warunkach oświetleniowych i pogodowych (temperatura -13°C też za bardzo sprzętowi nie służy). A oto wyniki tych prób:
Ja tak nie twierdzę, choć tak naprawdę nie do końca, ale nie o moich myślach tu mowa.
Uważam, że myślą tak o nas wszech obecne media… Dlaczego?
No niech tylko ktoś zaprzeczy, że autor tego pytania audiotele (jakiś czas temu udokumentowanego telefonem komórkowym, podczas emisji “Familiady”)
nie uważa nas za kretynów…



Śledź bloga na Twitterze 
Blip
Flaker
Twitter
Facebook
Last.fm
Delicious






Najnowsze komentarze