lis 222009

W piątek byłam na moim pierwszym maratonie filmowym – ENEMEF – warto zaznaczyć, że już od dawna chciałam się na jakiś przejść, ale a to nie było z kim, a to repertuar nie ten…
Na wczorajszy seans poszłam tak naprawdę przypadkiem i bardzo dobrze, bo nie wiem czy bym sama kiedyś go wybrała. Przyjaciółka z dzieciństwa zadzwoniła ok. 20-ej, czy nie poszłabym z nią i z jej siostrą o 23.30 do kina… Wiedziałam, że ma być “Zmierzch“, “Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu” i jeszcze jakiś trzeci film. O sadze słyszałam tyle o ile, bardziej jako o książkach niż o samym filmie…

  • Blip
  • Flaker
  • Twitter
  • Facebook
  • Last.fm
  • Delicious
Social Slider autorstwa Łukasza Więcka