sty 192010

Wczoraj opisałam z jakich dodatków do Firefoxa korzystam. Dziś kolej na Chrome. Tak naprawdę nie mogę się zdecydować na wybór jednej z tych przeglądarek. Dopóki w Chrome nie można było używać rozszerzeń wybór był bardzo prosty, ale po ich wprowadzeniu już taki nie jest.
Przez jakiś czas Chrome był moją domyślną przeglądarką – za jego szybkość uruchamiania się i wczytywania stron, za minimalizm i dzięki temu duży obszar do oglądania stron na ekranie komputera, co staje się niezwykle ważne w przypadku laptopów… Podoba mi się w nim brak paska tytułu – zamiast którego są karty, menu rozwijane z dwóch ikon (w Firefoxie jak ukryjemy pasek narzędzi nawigacyjnych tracimy dostęp do niektórych ustawień, tak samo jest z ukryciem paska stanu – wiele rozszerzeń nie ma opcji, w której można by było przenieść ich ikonę skrótu w okolicę paska adresu).

Mimo tych wszystkich zalet ostatnio jakoś powróciłam do Firefoxa, ale na dobrą sprawę nie wiem czemu… Może to ta propaganda ^marsjaninzmarsa na różnych blogach tak na mnie działa – na każdym kroku podkreśla on RAMo-żerność przeglądarki Google, chociaż osobiście jakoś nie zauważyłam żeby Chrome nie dawał sobie dobrze rady przy 20 i więcej otwartych oknach, więc może to po prostu sentyment do FF spowodował jego powrót do łask…

Przejdźmy jednak do tematu wpisu. By móc korzystać z rozszerzeń potrzebna Nam jest wersja beta bądź develeoperska Chrome, są to wersje 4.xxx, wersja stabilna oznaczona 3.xxx nie posiada jeszcze możliwości korzystania z rozszerzeń. Instalacja dodatków jest bardzo prosta, wystarczy praktycznie kliknąć instaluj na stronie wybranego rozszerzenia do Chrome – nie trzeba nawet restartować przeglądarki, co moim zdaniem jest też dużym atutem.

Moja przeglądarka wygląda tak:

A to lista rozszerzeń, które ułatwiają mi buszowanie po internecie:

  1. AdThwart – usuwa reklamy. W bardzo prosty  i wygodny sposób (rozwiązanie to odpowiada mi o wiele bardziej niż to w Adblocku dla Firefoxa) możemy też usunąć te elementy strony, których rozszerzenie z jakiegoś powodu pominęło (na screenie zaznaczony numerem 2).
  2. Google Mail Checker – oczywiście informuje o nieprzeczytanych wiadomościach na koncie GMail (na screenie zaznaczony numerem 7).
  3. Google Reader Checker – to samo co wyżej, tylko dla Google Readera (na screenie zaznaczony numerem 6).
  4. ChromeBlip – można powiedzieć, że jest odpowiednik BlipFoxa. Dodatek nie jest może jeszcze tak rozwinięty, jak jego odpowiednik dla liska, ale warto zaznaczyć, że przecież dopiero niedawno powstał i rozwija się całkiem szybko (na screenie zaznaczony numerem 9).
  5. Handy Google Shortcuts – odpowiednik opisanego wczoraj przeze mnie “Google Shortcuts” – podręczne menu skrótów usług Google (na screenie zaznaczony numerem 3).
  6. Bubble Translate – bardzo fany tłumacz – szczerze mówiąc, brakuje mi takiej formy w FF (na screenie zaznaczony numerem 5).
  7. LastPass – oczywiście menadżer haseł LastPass dla Chrome (na screenie zaznaczony numerem 4).
  8. RSS Subscription Extension (by Google) – dodaje ikonkę RSS w pasku adresu, nie wiedzieć czemu, nie jest ona wyświetlana domyślnie (na screenie zaznaczony numerem 1).
  9. Send from Gmail (by Google) – ustawia GMaila domyślnym klientem poczty i ułatwia wysyłanie linków do stron mailem (na screenie zaznaczony numerem 8).
  10. FAVICON. – dodaje favicony do wyników wyszukiwania google.
  11. blip.pl – ukrycie “Polecamy” – denerwuje Cię na blipie box “Polecamy”? Wiesz w takim razie co robić. Jest to zwykły userscript, które w Chrome instaluje się jak rozszerzenia.
  12. Shareaholic for Google Chrome – łatwe udostępnianie (obecnie wyłączone).
  13. html2pdf – konwertowanie strony do PDFa (obecnie wyłączone).
Podziel się z innymi:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Śledzik
  • Twitter
  • Tumblr
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Wykop
To już koniec tego wpisu, teraz możesz go ocenić...
1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek (Oddanych głosów:1, średnia: 5,00 na 5)

Komentarzy: 18, do wpisu “Rozszerzenia dla Chrome”

Komentarze (18)
  1. iTomek mówi:

    O ile pamiętam jedna wtyczka = 20MB Ram + kolejny proces … więc gratuluję kolejnych 13 procesów w systemie i zajętości kolejnych 260MB pamięci RAM :P

    • Banny mówi:

      oO szczerze mówiąc, nie zwróciłam uwagi na to. Mój komputer dawał sobie z tym radę, może dlatego jakoś mi to nie przeszkadzało.
      Lista przedstawia te rozszerzenia, które wg mnie warte są uwagi. Póki Google jednak coś nie zrobi z tą “zasobożernością” Firefox będzie u mnie domyślną przeglądarką. :)

  2. iTomek mówi:

    P.S. Jak się nazywa ta wtyczka od przekierowania po pierwszym komentarzu? :)

  3. Schlebiasz mi. ;)

    Tylko zauważ, że masz tu sporo mniej aktywnych dodatków niż w Fx… ;)

    Do ukrycia boxa “polecamy” polecam ( ;) ) BLIPalacza – bardzo rozbudowany (i stale aktualizowany!) userscript, tworzony przez ^kubofonistę – nieoceniony, kiedy akurat korzysta się z webowej wersji tego serwisu :)

    Pisałem już, że Fx umożliwia łatwe przypisanie Gmaila do odnośników mailto – co ciekawe, Chrome standardowo tego nie udostępnia, i trzeba korzystać z wtyczki. Jak i również do obsługi kanałów rss… Nawet IE to umożliwia! ;)

    Nie wiem, może to wina mojej konfiguracji systemowej i sprzętowej, ale mi przeglądarka od Google wywala się aż nazbyt często. I to, nie pojedyncze okienko (chociaż w pierwszych wersjach programu to było fajne – zamiast zawiesić całą przeglądarkę tylko jedna karta delikatnie szarzeje, przy czym interface pozostaje stabilny i można bez przeszkód ją zamknąć lub otworzyć inną…), ale ostatnio cały browser, nie pamiętam kiedy ostatnio zaobserwowałem awarię pojedynczej karty… Kolejnym częstym a denerwującym błędem jest wywalanie się kilku(nastu) procesów na raz – przeglądarka na chwilę staje, po czym kilka(naście) kart zmienia swą zawartość na informację o błędzie… :(
    To jeszcze nie koniec, jak coś sobie przypomnę to dopisze ;)

    • Banny mówi:

      Nie miałam aż takich problemów z Chrome jak Ty… :)

      Schlebiasz mi. ;)

      Wiem

      Tylko zauważ, że masz tu sporo mniej aktywnych dodatków niż w Fx… ;)

      To też wiem, ale patrz rozmowa wyżej z iTomek

      Do ukrycia boxa “polecamy” polecam ( ;) ) BLIPalacza

      BLIPalacza używam pod FF, pod Chrome nie chce on działać. :)

      Pisałem już, że Fx umożliwia łatwe przypisanie Gmaila do odnośników mailto – co ciekawe, Chrome standardowo tego nie udostępnia, i trzeba korzystać z wtyczki. Jak i również do obsługi kanałów rss…

      To mnie też dziwi… Przecież GMail jest Googlowy, więc warto by było go promować w swoim produkcie. A o knałach RSS już się we wpisie wypowiedziałam, że dziwi mnie to. :)

  4. długi mówi:

    Dobra robota :) Teraz chrome podoba mi się jeszcze bardziej :)

  5. Marek mówi:

    Zamiast Google Mail Checker polecam Google Mail Checker Plus. Nazwa brzmi podobnie, lecz plus na końcu robi dużą różnicę :)

  6. A ja używam kilku przeglądarek dziś czytam wpis w Google Chrome jutro wrócę przeczytać w Mozilla Firefox, a pojutrze w Safari. Na każdą można troszkę ponarzekać, Chrom posiadam bez dodatków, przy ok 40 zakładkach otwartych już nie wiem jaka strona jest w zakładce.

  7. Piotr Sajnog mówi:

    Nareszcie wyszła stabilna wersja Chrome 4 i będę mógł wypróbować to co tu wyliczyłaś :)

Skomentuj

(wymagane)

(wymagane)

  • Blip
  • Flaker
  • Twitter
  • Facebook
  • Last.fm
  • Delicious
Social Slider autorstwa Łukasza Więcka