Pokusiłam się ostatnio o testowanie protokołu IMAP w poczcie GMail.
Jak bardzo jestem zachwycona samą technologią Google, to nie muszę przypominać, bo już kiedyś tutaj o tym wspominałam, jednak odbieranie poczty przez IMAP nie szczególnie wyszło.
Cały szkopuł polega na zaawansowaniu samego systemu pocztowego Google – chodzi tu o słynne archiwizowanie i etykiety. Problemy w interfejsie pocztowym powstają, gdy wiadomość ma więcej niż jedną etykietę i/lub znajduje się dodatkowo jeszcze w skrzynce odbiorczej – w każdym z tych miejsc wiadomość jest pobierana z osobna, a nie jest ona “połączona ze sobą”. To samo tyczy się usuwania wiadomości – jeśli w programie pocztowym naciśniemy przycisk usuń, bądź krócej: klawisz del, wtedy jedynie skasujemy etykietę naszej wiadomość (a warto zaznaczyć, że odebrane, spam, wysłane, są brane jako etykiety), a wiadomość zostanie dalej w folderze Wszystkie – jednym słowem dokonamy ARCHIWIZACJI, a nie zamierzonego USUNIĘCIA.
Moim zdaniem to znacznie komplikuje korzystanie z poczty i zniechęca do używania programów stworzonych do tego celu (a chciałam mieć np. dostęp do poczty nie będąc połączona bezpośrednio do internetu)…
Edycja:
Od niedawna częściowym rozwiązaniem tego problemu może być włączenie w ustawieniach GMaila trybu OffLine…




Śledź bloga na Twitterze 
Blip
Flaker
Twitter
Facebook
Last.fm
Delicious






tró, IMAP by Google jest nie do użytku. Na szczęście są lepsze rozwiązania niż Google, więc nie ma co narzekać, tylko trzeba zmienić system poczty :)
Oj tam, oj tam, nie mam zamiaru nic zmieniać… :) A Ty z czego korzystasz? :>
MS Exchange. Ale Zimbra też daje radę.