Inteligo i Alior Bank

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad przejściem do innego banku, zwłaszcza iż taka procedura została znacznie ułatwiona – teraz to bank docelowy załatwia za nas formalności związane z zamknięciem i przeniesieniem środków z banku z którego odchodzimy. Obecnie mam konto osobiste w Inteligo i zastanawiałam się nad przejściem do Alior Banku – już prawie zakładałam tam konto… Pytanie tylko – czy to w obecnej chwili naprawdę mi się opłaca? Otóż moim zdaniem NIE i postaram się zaraz to wytłumaczyć…

Załóżmy, że na koncie będzie 6.500 zł, z czego 4.500 zł to nasze oszczędności – na razie praktycznie nie do ruszenia, a pozostałe 2.000 zł jest kwotą, którą możemy wydawać. Normalnie pracujemy, więc otrzymujemy stałe wynagrodzenie, które jest przelewane na nasze konto. Średnio wykonujemy 4 wypłaty z bankomatu po 150 zł, 4 przelewy i dokonujemy 10 płatności bezgotówkowych po 100 zł.

Przy takich założeniach, jak powyżej, porównanie na stronie Alior Banku wygląda tak:Wszystko pięknie, ładnie i zachęcająco, ALE są dwie rzeczy, na które warto zwrócić uwagę po rozwinięciu szczegółów:W rzeczywistości więc:

  1. Ten warunek spełniamy, ponieważ pracujemy, więc Alior Bank jest dla nas „głównym bankiem”.
  2. Oprocentowanie w Inteligo na rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym dla kwoty 6.500 zł wynosi 0,5%, jednak ja założyłam, że 4.500 zł z tego jest nie do ruszenia. Mogę je więc albo ulokować na lokacie i tym samym zamrozić, albo ulokować na rachunku oszczędnościowym (z którego pierwszy przelew w miesiącu jest bezpłatny) – jego oprocentowanie w naszym wypadku wyniesie 3,75%, a pozostała kwota, która została na rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym będzie oprocentowana na 0,1% (ponieważ kwota ta jest mniejsza niż 4.000 zł). Tak więc w skali roku odsetki prezentują się następująco:
    4.500 zł * 3,75% + 2.000 zł * 0,1% = 170,75 zł, a nie 66,37 zł.
    Nadal jednak nasz bilans dla konta Inteligo w tym wypadku wychodzi na minusie.

Weźmy teraz pod uwagę mój obecny status zawodowy (bezrobotna) i w związku z tym praktycznie brak jakichkolwiek roszad na koncie – nie zarabiam, więc oszczędzam – sprawa ewentualnych opłat będzie wyglądała zupełnie inaczej (lokata w tym wypadku również nas nie interesuje, by mieć w razie czego dostęp do środków na koncie, bez utraty odsetek). Jednym słowem – liczymy tylko i wyłącznie na procent.

Porównanie na stronie Aliora wygląda teraz tak:I znowu interesują nas 2 punkty, co poprzednio:I ponownie:

  1. Tym razem tego warunku nie spełniamy, ponieważ nie pracujemy, więc Alior Bank nie jest dla nas „głównym bankiem”, czyli za kartę nie płacimy już 5 zł, a 9 zł.
  2. Wyliczenia w tym punkcie wyglądają identycznie, jak poprzednio, czyli nasze odsetki będą wynosiły 170,75 zł, a nie 66,37 zł, a więc bilans teraz dla Inteligo będzie wyższy niż dla Alior Banku.

WNIOSEK:
Jeśli korzystamy z konta aktywnie, tzn. dokonujemy wpłat i wypłat na naszym koncie, to Alior Bank będzie dobrą alternatywą – koszta za dokonywanie przelewów do obcych banków, a także wypłaty z obcych bankomatów (bo ciężko wiecznie szukać tego swojego) tak naprawdę pożerają nas żywcem w Inteligo – tym bardziej, im więcej ich dokonujemy…
Jeśli natomiast konto będzie nam w najbliższym czasie służyło jako świnka skarbonka, to darujmy sobie migrację. Tak naprawdę tylko na tym stracimy – nieznaczenie, ale jednak…

A jakie Wy konto osobiste polecacie?

This entry was posted in Internet and tagged . Bookmark the permalink.

6 Responses to Inteligo i Alior Bank

  1. hirvi says:

    Zainteresuj się Deutsche Bank i ich kontem internetowym.. Żadnych kosztów tak samo jak i w przypadku nieszczęsnego mBanku.. ;)

  2. Zarówno ja, jak i moja współmałżonka, mamy konto w Aliorze. Skusiły nas głównie bankomaty bez prowizji na całym świecie :) Często zdarza nam się zrobić sobie wypad do Niemczech na jakieś zakupki ;) Mając kartę w Aliorze możemy zapomnieć czym są kantory. Po prostu wypłacamy pieniądze z bankomatu za granicą i po krzyku. O samym dostępnie do dowolnego bankomatu na terenie własnego miasta to już nie wspominam ;) Po prostu w razie potrzeby idę do najbliższego i już.

  3. Swego czasu aktywnie korzystałem z mBanku. Pamiętam, że zawsze jadąc na Ukrainę wypłacałem pieniądze bez obaw z bankomatów, martwiąc się jedynie o kurs dolara przy przewalutowaniu.

    Warto sprawdzić, czy mBank nadal ma zagraniczne bankomaty za darmo. Jeśli tak, to zapomnij o Aliorze :)

    Osobiście, mam konto (m. in.) właśnie w Aliorze i w mBanku. Alior zaskoczył ostatnio akcją z opłatami, czym mnie trochę zelektryzował (nie wiadomo, czy w przyszłości nie podniesie nagle ponownie). Ale jeśli faktycznie jest Twoim „głównym bankiem”, to wydaje mi się, że 5zł miesięcznie za wszystkie bankomaty w kraju (o zagranicznych nie wspominam) jest uczciwą ceną. Zwraca się przecież przy pierwszym skorzystaniu, zwłaszcza w różnych wioskowych BOŚ-ach :)

  4. ^oleg says:

    Ja intensywnie korzystam z Citi, też poza granicami. Mam tam jakieś śmieszne koszty, ale komfort i jakoś obsługi przewyższają to wszystko :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>