Elektroniczne książki
Kategorie: Gadżety, Internet. Autor: Banny. 10 gru 2009.
Tagi: książka, rozrywka
Jestem fanką elektronicznych książek, czyli tzw. eBooków.
W Polsce chyba najpopularniejszymi serwisami oferującymi zarówno prasę, jak i większe publikacje są: Nexto i e-kiosk.
Dziś ruszyła nowa księgarnia internetowa: eClicto, która moim zdaniem ma sporą szansę zdobyć dużą część tego rynku… Nie zajmuje się ona sprzedażą czasopism, dzienników, lecz jedynie książek. Dlaczego więc myślę, że serwis może być strzałem w dziesiątkę?
eClicto to coś więcej…
Oprócz standardowego już programu do czytania e-książek na komputerze, tutaj zwanego: Managerem eClicto (Nexto korzysta z Zinio Readera , a e-Kiosk z e-Kiosk Readera), serwis chyba jako pierwsza e-księgarnia, na naszym rynku, oferuje zakup specjalnego dedykowanego czytnika – mobilnego urządzenia do czytania eBooków.
Gadżet jest ładny, zgrabny i pozwala również na czytanie publikacji, które już mamy na komputerze (obsługuje pliki PDF oraz TXT, głównym formatem jest zaś ePUB). Dodatkowo można na nim słuchać muzyki oraz przeglądać zdjęcia. Jak można przeczytać na stronie z opisem eClicto:
To nowoczesne urządzenie mobilne wykorzystujące technologię e-papieru, która zapewnia komfort czytania identyczny jak w przypadku tradycyjnych książek. Ekran nie świeci własnym światłem, dzięki czemu nie męczy wzroku. Czytnik jest lekki i poręczny. Dzięki niemu możesz korzystać z bogatych zasobów swojej biblioteki w każdym miejscu.
Co z ceną?
Niestety tego typu urządzenia nie są tanie, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę to, że mają służyć tylko do czytania książek (bo przeglądanie zdjęć i słuchanie muzyki, są tutaj zaliczane do „wodotrysków”)… Ich cena sięga ponad 1000,00 PLN, więc 899,00 PLN za opisywany przeze mnie gadżet nie wydaje się zbyt wygórowaną ceną, zwłaszcza, że wraz z urządzeniem dostajemy pakiet 100 e-Booków (niestety nie do wyboru – istnieje stała wybrana już lista, dostępna tutaj).
Cena etui, które
zapewni Twojemu czytnikowi bezpieczne przechowywanie, podróżowanie, chroniąc go dodatkowo przed uszkodzeniami
to 39,99. Całkiem zgrabnie to razem wygląda.
Szczerze mówiąc od paru dni chodzi za mną temat takich czytników. Przemawia za nimi:
- wygoda – znacznie lżejszy i poręczniejszy niż gruba i ciężka książka,
- ekologia – nie używamy papieru, a pobór energii przez urządzenia tego typu jest znikomy
- i tak naprawdę cena – papierowe książki, są znacznie droższe niż ich e-odpowiedniki (zwłaszcza jeśli ktoś bardzo dużo czyta).
Zdjęcia zamieszczone we wpisie pochodzą ze strony www.eclicto.pl.

Ja jednak wolę tradycyjne książki, e-booki jakoś do mnie nie przemawiają, są tylko koniecznością jeżeli w bibliotece nie mają danej pozycji.
A trafiłam do Ciebie przypadkiem, przeglądając różne blogi ;)
A nie trafiłaś przypadkiem dlatego, że Cię obserwuję? :>
Ja jestem maniakiem elektronicznym można powiedzieć, więc dla mnie tego typu gadżety to kolejna dawka nowinek do przetestowania – choć niestety nie miałam okazji.
A co z tymi biednymi lasami – których jest coraz mniej z powodu wycinek? :)
Za mną e-book przemawia głównie z powodu wygody – w ostatnim czasie czytam sagę Zmierzch – każda książka jest gruba i w dodatku klejona… Niewygodnie się je czyta, bo już po niedługiej chwili bolą ręce od “wyginania” książki, by móc przeczytać tekst, a co za tym idzie – grzbiet na tym cierpi, a w przyszłości pewnie i kartki będą latać sobie wolno.