Demotywatory i RSSy

Co to są demotywatory chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć…? Jeśli jednak nie wiesz, to warto zajrzeć na stronę z ich zasadami.
Odkąd odkryłam co to są kanały RSS, praktycznie tylko w ten sposób dowiaduję się o nowościach ze stron/blogów, które obserwuję. Jasne więc było, że jeśli lubię demoty, to chciałam za subskrybować ich kanał RSS . Jakie było moje rozczarowanie, gdy zamiast całych wpisów – obrazków, kanał udostępnia jedynie tytuły, więc żeby obejrzeć demota i tak trzeba wejść na ich stronę.

Jakiś czas temu z pomocą przyszedł mi serwis FEED43 – Feed for free, za którego pomocą można stworzyć kanał RSS praktycznie każdej strony z newsami, która go nam nie oferuje, lub udostępnia, ale w ograniczony sposób… Przyznaję, że sam proces tworzenia takiego kanału nie należy do najprostszych, ale się opłaca poświęcić chwilę czasu na stworzenie takiego kanału.

Gotowy już kanał demotywatorów – ściągający demoty ze strony głównej, możecie za subskrybować klikając tutaj. A poczekalni tutaj.
Minusem takiego rozwiązania jest to, że niekiedy demoty się powtarzają (pewnie gdy są za długo na stronie głównej – analogicznie można wnioskować, że system może czasem „przegapić” jakąś nowinkę: tego nie sprawdzałam), ale niestety nie jestem w stanie nic z tym zrobić. Na szczęście rzadko się to zdarza.

This entry was posted in Internet and tagged , . Bookmark the permalink.

10 Responses to Demotywatory i RSSy

  1. Yagbu says:

    Dzięki! Demotywatory już trafiają do czytnika ;). Na razie oszczędzę sobie zabawy z tym serwisem, a to dlatego, że nie mam takiej potrzeby. Za to warto go znać, bo może się w przyszłości do czegoś jeszcze przydać ;).

  2. Prosens says:

    U Ciebie też RSS mam w skrócie :P i w ogóle dziś mi się nagle (może wczoraj) pojawiły 24 nowe wiadomości :) a ten Feed43 może się przydać :)

  3. Mam ten sam problem, ale logika jest prosta – nie chcą, żebym ich czytał == nie będę wchodził na stronę. Od tego są kanały RSS, żeby użytkownikowi ułatwić życie, a skoro chcą je utrudnić, to mówiąc krótko jest masa innych wartościowych stron, czyli „bez łaski”. Zawartość demotywatorów nie jest specjalnie istotna dla mnie, ale miło byłoby przejrzeć je w wygodny sposób. Wraz z kanałem RSS na pewno liczba użytkowników by wzrosła [przynajmniej o 1 ;]], ale to ich sprawa.

    • BTW. Przy dodawaniu pierwszego komentarza zostałem przekierowany na pewną podstronę Twojego bloga, ale nie zauważyłem na niej linka powrotnego do posta, w którym napisałem rzeczony komentarz. Gdybyś mogła, popraw to. ;]

      • Banny says:

        Nie wiem, czy będę potrafiła… :) Ale pomyśle nad tym. :)

        • Ze względu na zawód oraz tematykę mojego bloga służę pomocą. ;]

        • Banny says:

          Po nowym roku się odezwę zatem… :) Dziękuję.

        • Taki sam komentarz zamieściłem u siebie:

          Oczywiście, moja oferta pomocy jest cały czas aktualna, ale mam nadzieję, że wytrzymasz bez tej funkcjonalności parę dni, bo teraz mam jestem bardzo zajęty [hu hu ha, hu hu ha, nasza sesja zła... ;]]. W weekend powinienem mieć trochę więcej czasu, więc postaram się przygotować dla Ciebie kod i wyjaśnienie działania. Może uda mi się skrobnąć coś więcej, nawet jakiś pełnoprawny wpis? Zobaczymy… ;]

        • Banny says:

          To i ja skopiuje:

          Oczywiście, że mogę poczekać. Po prostu to ja miałam się odezwać po nowym roku… :)

  4. Pingback: Komixxy i RSSy | Fotografuję i nie tylko…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>