Umieściłam wczoraj na Blipie i Facebooku linka do petycji odnoszącej się do brutalnego traktowania psów i kotów przez chińczyków. Na owej stronie umieszczony jest bardzo brutalny filmik (postanowiłam, że nie będę zamieszczać linka na blogu, można go znaleźć w wyżej wymienionych źródłach, ponieważ to jest tylko wstęp do mojego dzisiejszego wpisu) pokazujący w jakich warunkach są transportowane te zwierzęta, jak są “pakowane”, bite bez powodu. Okrucieństwo w czystej postaci. Jednak najgorszym fragmentem tego filmu jest moment, gdy mężczyźni skalpują psa ŻYWCEM. Po tej czynności jest zbliżenie na psa, który widać, że faktycznie jeszcze oddycha, przewraca oczami, podnosi głowę – słowem zdycha w ciężkich męczarniach, na które nie zasłużył nikt, a już na pewno nie bezbronne zwierzę.
Osób tych nie mogę nazwać już ludźmi – sadyści wyzbyci z resztek człowieczeństwa. Żeby robić coś takiego trzeba chyba mieć z tego przyjemność, bo nie wierzę, że osoba, której by to przeszkadzało, była w stanie tak znęcać się nad żywą istotą.
To jest problem ogólnoświatowy – i nie chodzi tu tylko o psy, koty, które w naszym kraju są powszechnie uważane jako “domowe”, ale też o świnie, krowy, konie i inne zwierzęta gospodarskie, które przecież w niektórych krajach też mają swoje prawa, np. bywają “przedmiotem” kultu religijnego.
Ostatnio na demotywatorach znalazłam ciekawe zadanie logiczne. Zmierzycie się z nim?
Podobno to zadanie zostało wymyślone przez Einsteina, który twierdził, że 98% ludności nie jest w stanie go zrobić. Przekonajmy się, jak jest naprawdę…
Jest 5 domów, każdy w innym kolorze, w każdym domu mieszka człowiek innej narodowości, każdy pije coś innego, pali coś innego, hoduje inne zwierzę.
Pytanie: Kto hoduje rybę?
Chciałabym zwrócić uwagę na ciekawą wtyczkę dla WordPressa z której korzystania może płynąć obopólna korzyść…
Chodzi mi mianowicie o Top Commentators Widget. Zadaniem tej wtyczki jest wyświetlanie rankingu komentujących w sidebarze. Dla Nas może to oznaczać większe zainteresowanie blogiem przez osoby aktywnie wypowiadające się, czyli ożywienie bloga, a co za tym idzie – może i późniejszy wzrost jego popularności. Dla odwiedzających taki ranking też jest plusem – dla najaktywniejszych oznacza darmową reklamę na naszej stronie (dla większej zachęty warto umieścić widget w dość atrakcyjnym miejscu) – coś trzeba więcej dodawać…? :)
Wczoraj opisałam z jakich dodatków do Firefoxa korzystam. Dziś kolej na Chrome. Tak naprawdę nie mogę się zdecydować na wybór jednej z tych przeglądarek. Dopóki w Chrome nie można było używać rozszerzeń wybór był bardzo prosty, ale po ich wprowadzeniu już taki nie jest.
Przez jakiś czas Chrome był moją domyślną przeglądarką – za jego szybkość uruchamiania się i wczytywania stron, za minimalizm i dzięki temu duży obszar do oglądania stron na ekranie komputera, co staje się niezwykle ważne w przypadku laptopów… Podoba mi się w nim brak paska tytułu – zamiast którego są karty, menu rozwijane z dwóch ikon (w Firefoxie jak ukryjemy pasek narzędzi nawigacyjnych tracimy dostęp do niektórych ustawień, tak samo jest z ukryciem paska stanu – wiele rozszerzeń nie ma opcji, w której można by było przenieść ich ikonę skrótu w okolicę paska adresu).


Śledź bloga na Twitterze 

Najnowsze komentarze